Bezpieczeństwo Cyberbezpieczeństwo Geopolityka

„Agencja badań internetowych” – czyli propaganda po rosyjsku

1 stycznia 2018

author:

„Agencja badań internetowych” – czyli propaganda po rosyjsku

Agencja badań internetowych – taką nazwę nosi rosyjska organizacja, realizująca masową propagandę w mediach społecznościowych. Głównym celem działalności organizacji jest wpływ na opinię publiczną poprzez szerzenie w mediach internetowych dezinformacji, propagandowych treści oraz przekazanie określonego rozumowania świata zgodnego z rosyjską polityką i ideologią. Celem mierzalnym jest zmiana opinii na temat Rosji i jej polityki tak, żeby na jedną negatywną opinie przypadało co najmniej trzy pozytywne, a nie na odwrót jak się to odbywało wcześniej.

Organizacja składa się z kilku specjalnych oddziałów, które odpowiadają za realizację zadań w konkretnym medium ze szczególnie sprecyzowaną tematyką: VKontakte, Facebook, Twitter, Instagram. Istnieją także osobne działy pracujące nad komentarzami tradycyjnych mediów. Oprócz wymienionych są jeszcze tzw. luksusowe działy, które całą pracę wykonują w obcych językach, w większości w języku angielskim.

Poza tym, istnieje również zespół ludzi, zarządzających całym procesem, zajmują się oni nie tylko rozdzielaniem zadań i stworzeniem kolejnych planów, dokonują analizy wszystkich wpisów, aktywności prawdziwych użytkowników i wpływu na opinię publiczną oraz umieszczonych materiałów. Często osoby zarządzające poszczególnymi działami nie znają się wzajemnie i nie wiedzą kto odpowiada za jaki obszar i w jakiej sferze działa.

Obecnie w agencji pracuje około 400 osób (po ujawnieniu ingerencji w wybory w USA liczba pracowników znacząco się zmniejszyła), średnia wypłata stanowi około 40 tys. rubli (około 2400zł netto, wg oficjalnych danych średnie zarobki w Rosji to 2000zł netto, natomiast rzeczywista kwota jest o wiele mniejsza). Pracownicy pracujący w języku angielskim zarabiają około 80-120 tys rubli. Miesięcznie na utrzymanie agencji wydaje się ponad 20 milionów rubli.

Historia

Na początku w organizacji pracowało około 100 osób, ich głównym zadaniem było pisanie komentarzy w mediach społecznościowych wspierających obecną władzę i krytykujące rosyjską opozycję. Wkrótce w związku z rozwojem świata medialnego sposoby działania organizacji się zmieniały. Pojawiły się pierwsze portale internetowe, należące do fabryki. Są to tzw. media patriotyczne, propagujące wiarę w niezłamane i silne rosyjskie mocarstwo z najlepszym na świecie „carem – przywódcą”. W takich mediach Rosja jest przedstawiana jako centrum świata.

Według danych serwisu Whols jednym z takich portali jest Fabricmedia.ru.

W 2015 liczba pracowników fabryki wzrosła do 800-900, a wraz ze zwiększeniem liczby pracowników zmieniły się także formaty oddziaływania. Pojawiły się: video, wywiady, analityka, reportaże, memy, grupy w VK, Twitter i Facebook.
Według danych z 2017 roku w ramach fabryki oprócz standardowych sposobów działania pojawił sie media holding, zrzeszający ponad 16 portali internetowych, poniżej przedstawiam strukturę tej jednostki medialnej i sieć powiązań między jej wewnętrznymi jednostkami.[1]

Zarząd

Według ogólnie dostępnych danych pojawiających się w Internecie wszystko wskazuje na to, iż szefem tzw. fabryki trolli jest Jewhenij Pryhozyn. Pryhozyn jest kolegą prezydenta Federacji Rosyjskiej, często nazywany „kucharzem” Putina. Pryhozyn jest właścicielem sieci restauracji i jednym z rosyjskich oligarchów, znajdujących się w bliskim otoczeniu Putina. On jest osobą nieoficjalnie kierującą agencją, zajmuję się jej finansowaniem, zarządza poprzez kilka osób poszczególnymi działami, wysyła wskazówki dalszych działań.

Pryhozyn niejednokrotnie był pytany o jego powiązania z agencją, na wszystkie zarzuty dotyczące jego kierowania fabryką odpowiadał jednoznacznie, iż nie jest z nią powiązany i nie posiada żadnej wiedzy na temat jej działalności. Oczywiście takiego rodzaju odpowiedzi były wyśmiewane przez dziennikarzy, politologów czy ekspertów ds. stosunków międzynarodowych, którzy potwierdzali powiązania Pryhozyna z agencją. Pryhozyn jest jednym ze sług Putina, wykonujących jego polecenia i realizujących sporą część wojny informacyjnej z USA, Ukrainą, Europą jako całością i innymi krajami nie podzielającymi polityki Kremla[2].

Byli pracownicy agencji

Aby móc poddać analizie działalność tej organizacji warto się przyjrzeć opiniom ekspertów ds. propagandy oraz wywiadom z byłymi pracownikami agencji. Poniższe podpunkty są jedynymi źródłami informacji na temat struktury, działalności i sposobów pracy wspomnianej organizacji.

Vitalii Bespalow

17 listopada br. na stronie NBC (amerykańska sieć telewizyjna) został opublikowany wywiad z kolejnym pracownikiem fabryki trolli z Petersburga, który chciał podzielić swoją historią[3]. Według Bespalova, agencja działa jak typowa firma z branży IT. Pracownicy pracują dzień i noc, tworząc „tysiące prowokacyjnych postów w sieciach społecznościowych i wiadomościach” przez całą dobę, koncentrując się na osiągnięciu zadania.

Zgodnie z wywiadem prace Bespalova koncentrowały się na dyskredytacji Ukrainy, a jego koledzy pracowali wyłącznie nad sprawami USA. Bespalov powiedział, że przyszedł do pracy dla agencji po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku. Jego zadaniem było przepisywanie artykułów o Ukrainie na stronę, która wyglądała tak, jakby była zlokalizowana nie w Rosji, a na Ukrainie. Fakty pozostawały te same, trzeba było tylko zastąpić niektóre słowa. I tak „terroryści” zamienili się w „powstańców”, a „ukraińska armia” w „narodowych strażników”, nie występowała  żadna krytyka Rosji.

Bespalow twierdzi, że był również zaangażowany w tworzenie profili w sieciach społecznościowych, które miały zwiększać prorosyjskie nastroje w sieci.

Ludmyla Sawczuk

Ludmyla Sawczuk, były pracownik „fabryki troli” opowiada w jednym z wywiadów jak wygląda dzień pracy w takiej organizacji.  Każdego dnia każdy z pracowników otrzymuje techniczne zadanie do realizacji. W takim zadaniu znajduję się opis tematu nad którym trzeba pracować, czas na jego realizację i najważniejsze interpretacja tematyki zgodna z instrukcją.

W ramach zadań poruszane były bardzo zróżnicowane tematy, poniżej kilka przykładów. Jednym z tematów była wojna na Ukrainie (opis, np. okrucieństwa armii ukraińskiej i komentarze do obrazów ukraińskich polityków, wspierających działania armii). Przywrócenie gospodarki Rosji po upadku rubla. Opis tego, jak rosyjska opozycja sama zamówiła i zrealizowała morderstwo Niemcowa.

Dzienny target jednego z pracowników to:  5 politycznych wpisów, 10 niepolitycznych i od 150 do 200 komentarzy do wpisów innych pracowników.

„Przy zatrudnieniu nikt Ci nie opowiada o prawdziwych zadaniach czy głównych celach agencji. Przychodzisz, wykonujesz zadania, dostajesz pieniądze i nie zadajesz pytań – tak wygląda współpraca z agencją.” – mówi Ludmyla Sawczuk. Mimo to, każdy pracownik przed rozpoczęciem pracy przechodzi zajęcia z politologii, krótki wykład podczas którego wyjaśniona zostaje pozycja Rosji w określonych kwestiach, tak wewnętrznej jak i zewnętrznej polityki[4].

Wywiad z Ludmylą był opublikowany w New York Times jako potwierdzenie w ramach jednego z największych śledztw amerykańskich, mających na celu udowodnienie rosyjskiej agresji wobec USA i innych krajów w sferze wojen informacyjnych.

Platon Mamatow

Platon Mamatow jest byłym kierownikiem agencji o podobnym charakterze działalności na Uralu, od 2008 do 2013 roku. Fabryka Trolli w Petersburgu nie jest jedyną organizacją działającą w tej sferze. Po całej Rosji istnieje kilkaset agencji, działających według ustalonego schematu. Nie ma szansy na to, aby policzyć jak wielu internetowych trolli istnieje w całej Rosji.

Cała branża jest finansowana dzięki zawiłemu labiryntowi fałszywych firm o neutralnych nazwach. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję nabrała największych obrotów, od momentu powstania mediów społecznościowych.

Rosyjska Fabryka Trolli a wybory prezydenckie w USA

RBK Żurnal to rosyjski miesięcznik, zawierający analityczne artykuły dotyczące sytuacji ekonomicznej i politycznej Rosji. W ramach materiałów pojawiają się reportaże, wywiady, raporty, dziennikarstwo śledcze. Oprócz miesięcznika funkcjonuje również portal internetowy oraz telewizja online.

W jednym ze swoich ostatnich wydań dziennikarze RBK opublikowali bardzo ciekawy materiał dotyczący wpływu fabryki trolli na wybory prezydenckie w USA w 2017 roku[5]. Oprócz publikacji ogólnych informacji na temat działalności fabryki pojawiła się konkretna informacja, dająca wszelkie podstawy stwierdzać, iż fabryka pracowała nad wyborami w USA.

W 2017 r. już po wygranej prezydenta Donalda Trumpa w wyborach, w raporcie amerykańskiego wywiadu o rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie pojawia się Agencja badań internetowych (fabryka trolli z Petersburga). W Kongresie i w Senacie powstają specjalne komisje, które mają zbadać tę sytuację[6].

Amerykańskie korporacje Facebook, Google czy Twitter przy współpracy z rządem szukają dowodów działania trolli w ich przestrzeniach medialnych.

Zachodnie media – The Wall Street Journal, The New York Times, CNN, Daily Beast itd. – prawie codziennie publikują nowe fakty o możliwej ingerencji Rosji w kampanię prezydencką: znajdują nowe społeczności, które pracowały przed wyborami i związane z nimi reklamy i działania. Artykuły są oparte na indywidualnych ilustracjach i filmach związanych z już zablokowanymi społecznościami.

Jeden z byłych pracowników fabryki, który chciałby pozostać anonimowy w swoim wywiadzie dla RKB mówi: „w 2015 r. kiedy rozpocząłem pracę w agencji, pierwszym moim zadaniem była praca nad deskrydytacją kandydatów na prezydenta USA zgodnie z udostępnioną mi instrukcją. Po publikacji w New York Times artykułu „Agency” Adriana Chena, większość grup i kont działających w ramach agencji zostało zablokowanych lub usuniętych. Natomiast nie przeszkadzało to działaniom agencji, ponieważ każdego dnia były stwarzane nowe grupy, zakupione kolejne IP-adresy i nowe wydarzenia mające na celu wykonanie odgórnego zadania. Do lata 2016 r. zespół zajmujący się wyborami w USA wzrósł do 100 osób i stanowił integralną cześć całej fabryki.”

Według danych umieszczonych w analitycznych opracowaniach rosyjskich i ukraińskich wynika, iż działania fabryki nie polegały na bezpośrednim wsparciu Trumpa, lecz na korelacji pojawiającej się pomiędzy jego hasłami, a obecnymi problemami USA. Wszystkie obecne problemy były bezpośrednio związane z działaniami partii rządzącej w tym czasie czyli demokratów.

Hillary Clinton –  jest jej przedstawicielką, a zatem także jest winna tego co się dzieję. Analiza setek artykułów fabryki pokazuje, iż Clinton pojawia się w nich o wiele częściej niż Trump, oczywiście w kontekście niedokończonych spraw i obecnych problemów.

Często podejmowana tematyka w ramach działań przed wyborami w USA dotyczyła niezakończonych konfliktów, polityki migracyjnej, dyskryminacji rasowej itd. tematów nagłaśnianych przez sztab Trumpa.

Materiały stworzone przez fabrykę, jak stwierdza RBK miały setki tysięcy obejrzeń i repostów, co więcej niemal każdy Amerykanin, mający dostęp do mediów społecznościowych co najmniej raz widział materiały stworzone przez fabrykę i propagowane poprzez FB, Instagram, Twitter itd.

W ramach operacji „wybory USA” stworzono też portal pod tytułem BlackMattersUS (jest to wykorzystanie szyldu już istniejącej organizacji o tej samej nazwie), było to medium pozycjonujące siebie jako organizacja walcząca z rasizmem i wspierająca wszystkich poszkodowanych. Organizacja ta działała w następujący sposób: dotarcie do prawdziwych osób i autorytetów walczących z rasizmem, umieszczenie informacji o nich na swojej stronie, zachęcenie ich do rozpowszechnienia informacji z portalu, do wzięcia udziału w protestach oraz do wsparcia organizacji. W ramach tej organizacji przeprowadzono szereg akcji i manifestacji. Uczestnicy wszelkiego rodzaju działań pod szydłem tej organizacji nie zdawali sobie sprawy z tego, iż jest ona sterowana z Rosji i ma na celu osiągnięcie konkretnego efektu a mianowicie doprowadzić Trumpa do Białego Domu. Podobne działania były przeprowadzone także poprzez organizację BlackFirst.

W artykule RBK podana jest informacja, iż możliwym kierownikiem działu „amerykańskiego” jest Dzejhun Aslanow. Autor artykułu w RBK potwierdza swoje słowa poprzez informację od byłych pracowników fabryki oraz poprzez posiadanie screenów informacji przesyłanych przez Aslana, w których zawarte są wyniki oddziaływania na wybory. Aslanow przedstawia siebie jako specjalistę, zajmującego się prowadzeniem kont w mediach społecznościowych, wszystkim informacjom o jego powiązaniach z fabryką oczywiście zaprzecza.

Trump odnosząc się do śledztwa w tej sprawie wypowiadał się dwa razy poprzez krótkie tweety, ich treść dotyczyła tego, czym lepiej jest się zająć zamiast analizować i prowadzić śledztwa w sprawie rosyjskich trolli.

W imieniu Putina wypowiadał się Pieskow, który udawał, iż Rosjanom nie jest znane korzystanie z płatnych reklam, grup i innych kont w sieciach społecznościowych i wszystkie oskarżenia w kierunku Rosji są bezpodstawne.

Poniżej umieszczam dane z podsumowania śledztwa RBK w sprawie fabryki trolli, duża część niżej wspomnianych grup jest zablokowana. Tabele zawierają liczby w tysiącach followersów w określonych media na podstawie analizy 118 grup, którymi zarządzały trolle. Łączna liczba followersów tych społeczności wyniosła około 6 milionów osób w 2016 r., a ich zasięg wyniósł 30 milionów ludzi tygodniowo. Ponadto departament zorganizował około 40 prawdziwych akcji i protestów w Stanach Zjednoczonych.

Jak dowodzi dochodzenie, głównym celem  departamentu amerykańskiego było omówienie kwestii rasowych w Stanach Zjednoczonych. Ponadto „trolle” pisały o możliwości odłączenia się Teksasu, nielegalnej migracji i prawie do noszenia broni.[7]
Amerykańskie medium internetowe BuzzFeedNews opublikowało na swojej stronie artykuł opisujący działania do których doprowadzili przedstawiciele fabryki trolli, nie wychodząc ze swojego biura[8]. Portal opublikował wywiady z ludźmi, którzy byli zaangażowani w realizację planów trolli, nie zdając sobie z tego sprawy. Celem wszystkich akcji było wprowadzenie chaosu w kraju i podziału ludzi na różne ugrupowania, wspierające określone cele.

Redaktor medium Ben Smith napisał na Twitterze:

We spoke to the Americans duped by the St Petersburg troll farm into unwittingly doing work for Russia

Na co dziennikarz Simon Ostrowsky odpisał:

This is exactly the type of stuff the Russians were pulling in Ukraine in 2014

Według ostatnich danych fabryka wraz z oddziałem amerykańskim nadal działa i realizuje swoje kolejne plany i cele.

Podsumowanie

Fabryka trolli jest to jedna z niewielu agencji informacyjnych, działająca tak na globalną skalę i mająca siłę przekonywania i zmuszenia do działania zwykłe jednostki. Fabryka jest stworzona po to, aby móc wpływać na opinie ludzi nie tylko wewnątrz Rosji ale także na arenie międzynarodowej. Fabryka ma tworzyć dobry wizerunek Rosji, pokazywać ją jako kraj pragnący pokoju na świecie. Z drugiej strony fabryka tworzy negatywny wizerunek Europy, USA i innych krajów, które są uznawane za wrogów Rosji.

Fabryka trolli różni się od innych jednostek propagandowych tym, iż ona nie tylko zmienia opinie ludzi, ale też jest w stanie modyfikować ich działania oraz tworzyć ich dalsze realne kroki.

Trudno jest przewidzieć jakie będą dalsze losy organizacji po publikacji raportów, wywiadów oraz innych materiałów udowodniających cele i metody działania organizacji oraz wtrącanie się w wewnętrzne sprawy innych krajów.

Pewnym jest jedno, po tym jak poprzednie akcje informacyjno-propagandowe zostały zrealizowane w przyszłości możemy spodziewać się kolejnych, bardziej skomplikowanych i mniej poddatnych na wykrycie.

Sieci społecznościowe dają wiele możliwości do pozyskiwania informacji, jej rozpowszechniania i wpływu na opinie publiczne. Fabryka trolli skorzystała z tej możliwości. Mimo zmniejszonego zasięgu obecnej pracy fabryki, ona nadal istnieje, realizuje swoje plany i tworze kolejne na następne lata.

Jeżeli śledztwo prowadzone w sprawie ingerencji fabryki w wybory w USA potwierdzi ów fakty to możliwym jest chwilowe zawieszenie pracy agencji, natomiast nie ma możliwości wyeliminowania wpływu trolli i zapobiegania wyżej wspomnianych sytuacjom.

[1] W ramach fabryki trolli pojawił się ogromny media holding, https://www.rbc.ru/technology_and_media/23/03/2017/58d2c2df9a7947273ccb28e5, z dnia 2017.11.19
[2] РОЗКРИВ ТАЄМНИЦІ ФАЛЬШУВАННЯ ІНФОРМАЦІЇ: https://tsn.ua/video/video-novini/kolishniy-spivrobitnik-fabriki-troliv-rozkriv-tayemnici-falshuvannya-informaciyi.html, https://tsn.ua/video/video-novini/kolishniy-spivrobitnik-fabriki-troliv-rozkriv-tayemnici-falshuvannya-informaciyi.html, z dnia 2017.11.18
[3] Zeznanie rosyjskiego trolla http://www.bbc.com/ukrainian/press-review-42026715?ocid=socialflow_facebook, z dnia 2017.11.21
[4]Як працює російська фабрика тролів – Jak pracuje Fabryka trolli,
https://kh.depo.ua/rus/kh/yak-pratsyue-rosiyska-fabrika-troliv-06062015110000, z dnia 2017.11.18
[5]Fabryka trolli z budżetom 1 mln. Rubli w roku pracowała na wyborach prezydenta w USA, https://espreso.tv/news/2017/10/17/rosiyska_quotfabryka_trolivquot_z_byudzhetom_1_mln_na_rik_pracyuvala_na_vyborakh_prezydenta_ssha_rozsliduvannya_zmi, z dnia 2017.11.19
[6] Magazyn RBK https://www.rbc.ru/magazine/2017/11/59e0c17d9a79470e05a9e6c1, z dnia 2017.11.19
[7] https://www.rbc.ru/magazine/2017/11/59e0c17d9a79470e05a9e6c1, z dnia 2017.11.19
[8] These Americans were tricked into working for Russia.They said they have no idea https://www.buzzfeed.com/rosalindadams/these-americans-were-tricked-into-working-for-russia-they?utm_term=.tn5l7V2W2p#.kewjD16a6N, z dnia 2017.11.21


Link: mil.link/pl/tzw-agencja-badan-internetowych/

Krótki link: mil.link/i/propru


 

Członek Z-Centrum ds. Rozwiązywania Konfliktów oraz Europejskiego Instytutu Bezpieczeństwa
ArabicChinese (Simplified)DutchEnglishFrenchGermanItalianPolishPortugueseRussianSpanish